RC Depronowce   ...i nie tylko ...


wersja z 29-08-2002

 

Startowa / Home Do góry / Up Budowa Oblatywanie Ptasio S Ptasio R

cokolwiek o mnie
i o mojej pracy

(poza modelarstwem RC)

 

 

Ptasio R

Mój Ptasio przeszedł już wiele opresji i pomysłów konstrukcyjnych (m.in. szybowiec, kilkanaście napędów) i ciągle ma się bardzo dobrze. Postanowiłem zatem poddać go kolejnej modyfikacji poważnie licząc się z tym, że może jej nie wytrzymać. Ale jednak nie, wytrzymał i chyba nawel lubi ;o). Z daleka na zdjęciu tej modyfikacji nie widać:

ptasior01.jpg (3874 bytes)

Otóż ostatnio najczęściej Ptasio latał z napędem Permax 400 6V, przekładnia 1:2,33 i śmigło 17,5x16 cm oraz akku 8xSanyo 500AR. Było co prawda dobrze, ale jak wiadomo powtarzające się te same bodźce powodują coraz mniejsze wydzielanie adrenaliny. W ramach jej podbijania najpierw obciąłem Ptasiowi po 6 centymetrów każdego skrzydełka - zatem została rozpiętość 68 cm. Obcięcie było dość brutalne (przy okazji widać; choć słabo; wypełnienie wnętrza skrzydła ścinkami oznaczonymi X na planie):

ptasior03.jpg (6924 bytes)

Zaczął szybować nieco gorzej, ale szybkość oraz szybkość wykonywania beczek wzrosła. Chciałem jednak jeszcze więcej - a właśnie w moim kuferku leżał po (zresztą bardzo udanych) testach w Andromedzie mały silnik bezszczotkowy - Jeti Phasor 15/4. Niestety miałem tylko regulator 18A - zatem nie mogłem silnika w pełni obciążyć. Założyłem śmigło 7,5x4 (a z dużym regulatorem można by było np 9x5). Oczywiście mocowanie silnika - jak zwykle w Ptasiu - na 2 opaski do wiązek kabli. Już w trzecim locie okazało się, że trzeba je nieco wzmocnić, bo silnik "wyszedł przed model" i spadał z Ptasiem dyndając na kablach. Ptasio jak zwykle spokojnie przeżył spotkanie z ziemią. Dołożyłem kolejną opaskę w kierunku prostopadłym do poprzednich. Od tej pory już jest OK. Model jest całkiem kompaktowy:

ptasior00.jpg (8631 bytes)

 

Jak się zachowuje w locie nie będę się rozpisywał - gorąco zapraszam do obejrzenia na filmie (jest też króciutki - 240 kB - filmik dla modemowców). Ptasio R wywołuje pewne zainteresowanie nawet u bywalców lotniska, którzy już niejedne dziwadło widzieli - tu np. u Rafała Rajewskiego:

ptasior02.jpg (11691 bytes)

Jeszcze na koniec słowo o nazwie - można oczywiście wymawiać Ptasio eR, ale równie dobrze, a może i lepiej pasuje po prostu ptasior.

BannerMania